SARE, czyli firma e-mail marketingowa, korzysta do promocji swoich usług z internetowych billboardów. Co do tego nie mam zastrzeżeń. Natomiast zdziwił mnie komunikat jaki niosą ze sobą.
Niecałe dwa tygodnie temu odnosiłem do tej reklamy na Facebooku. Okazało się, że reklama spodobała się nie tylko mnie. Zastanawiałem się jak wyglądała jej produkcja i mam odpowiedź.
Reklama i jej kulisy (wywiad z pracownikami agencji) w rozwinięciu tego wpisu, a tymczasem dodam jeszcze, że za reklamę odpowiedzialna jest agencja Wieden + Kennedy, którą warto lepiej poznać. Moim zdaniem to jedna z ciekawszych agencji reklamowych na świecie. Mają siedziby w siedmiu miastach (m.in. Nowy Jork, Londyn i Tokio), a na liście klientów znajdują się takie firmy jak Coca-Cola, Levi’s, Nike, Electronic Arts i bohater wpisu, czyli Old Spice.
W trakcie wywiadu pada pytanie: Czy wymyślając tę reklamę braliście pod uwagę trudności realizacyjne? Odpowiedź pracowników agencji brzmi: Nie. Najpierw wymyślamy coś dobrego, a później martwimy się o realizację. To reżyser wie jak zrealizować nasz pomysł i dlatego zarabia dużo więcej od nas. Jeśli ktoś chce słuchać, dowie się z tego wywiadu czegoś nie tylko o tej konkretnej reklamie. (więcej…)
Niektóre plany związane z blogiem udało się zrealizować. Jest Reklama po korekcie na Facebooku i ma już prawie tysiąc fanów. Jest często odwiedzany dział !Praca. To jednak nie wszystko.
Powoli będą pojawiały się kolejne pomysły na udoskonalenie tej strony. Niektóre z nich wymagają naszych inwestycji finansowych (konkursy, nowy layout, lepszy dział !Praca), dlatego testujemy reklamy w systemie Adtaily (żeby trochę odciążyć wydatki ponoszone z własnego portfela). Jeśli będzie zainteresowanie – szybciej uda się wprowadzić kolejne usprawnienia.
Jest też pomysł na zwiększenie częstotliwości wpisów, ale to inny temat. ;)
Do tej pory w “Odnośnikach” dodawałem materiały z Sieci, które przykuły moją uwagę i miały dużą szansę, żeby przykuć również Waszą. Przydatne, zabawne lub po prostu warte poświęcenia chwili. Od tego odcinka trochę zmienił się sposób doboru materiałów.
W dużej mierze dodawane materiały będą podsumowaniem tego, co linkujemy na naszej stronie na Facebooku. Ze szczególnym uwzględnieniem Waszych upodobań, czyli komentarzy i głosów (klikniętych facebookowych “like”).
Nie zapomniałem też o dziale !Praca. Dziękuję tym, którzy przesyłają informacje o pracy dla copywriterów i pokrewnych stanowisk. Wszystkie pasujące dodajemy. Dzięki Wam na pewno kilka kreatywnych osób znalazło pracę. A teraz już czas na odnośniki… (więcej…)
Przeglądałem zaległe materiały do przeczytania i okazało się, że zapisałem dwa artykuły na ten sam temat. Okazało się też, że te same dane przedstawiają w dość sprzeczny sposób. Mowa o “Dlaczego zapamiętujemy reklamy internetowe?” oraz “Reklama w internecie nie do zapamiętania” – prawda, że na pierwszy rzut oka sprzeczne?
Oczywiście, przy drugim podejściu można stwierdzić, że pierwszy artykuł mówi o czynnikach, które sprawiają, że niektóre z reklam zapamiętujemy, a drugi o ogólnej niskiej zapamiętywalności. Nie zmienia to jednak faktu, że wydźwięk dwóch artykułów na ten sam temat jest różny. Ciekawa jest też szybka reakcja IAB, która badanie będące podstawą dla obu artykułów, a przeprowadzone przez Zenith Optimedia, określiła jako “ciekawy, ale nierzetelny głos w dyskusji”. A podsumowując można powiedzieć o dowolnej reklamie na dowolnym nośniku: nudy się nie zapamiętuje.
Słowo wstępu od Dominika: O kampanii Kartki pełne życia dowiedziałem się kilka dni temu. Kampania w toku, jest ciekawa, więc poprosiłem pomysłodawców o kilka słów na temat.
Co poniżej to już Marcin Niemierko, creative leader w Brainshake – agencji odpowiedzialnej za kampanię. Marcin śledzi blog, więc możecie pytać, będzie odpowiadał.
Impreza. Nowopoznana osoba, znajomy znajomych. Trwa rozmowa, pada skierowane do mnie pytanie: czym się zajmujesz zawodowo? Szybka odpowiedź: pracuję w agencji reklamowej, doprecyzowuję: copywriter. Pada kolejne pytanie: czym zajmuje się copywriter? Odpowiadam. I wtedy się zaczyna… Bo reklama to zło, praca w agencji reklamowej – brak zasad, a przecież można inaczej.