Dominik Koza opublikował 9 stycznia 2008
Komentarzy: 4
Wydawnictw niszowych (a w tym wypadku akademickich) nie czytają często nawet studenci kierunku, których tematyki one dotyczą. Studenci zresztą mało czytają, szczególnie filolodzy. ;)
Mirosław Filiciak na blogu Kultura 2.0 opisał krótko myśl z tym związaną, a ja ją trochę uogólnię – książki czy blogi? Nie zapytam nawet czego czytasz więcej. :)
O autorze: Dominik Koza nie przełącza reklam, używa sporo przecinków, pracuje jako copywriter w agencji reklamowej Hand Made. Tu przebywa prywatnie (dookreślenie tego ma dla niego znaczenie). Często dostępny na Facebooku.
Wpis opublikowano 9 stycznia 2008 w kategorii na szybko.
Automagicznie powiązane wpisy:
- Wina i igrzysk
- Zmobilizowani do Kodeksu
- Internet się obroni
- Wkrótce BlogDay2008
- Współpraca za książkę

Jesteś na pisanym przez copywriterów blogu o reklamie:
- dowiedz się kim jest copywriter,
- zapoznaj się z autorami.
Bądź na bieżąco!
Dodaj Reklamę po korekcie do RSS lub otrzymuj wpisy na Twój e-mail.
Tylko jak oceniać. Jeden blog to jedna książka? W takim wypadku to pewnie lekko przeważać będą blogi. W RSSach jest ich około 20, a inne zaglądam sporadycznie. Książek rocznie wychodzi około 40.
W sumie to nie bardzo widzę jak porównać czego więcej się czyta. Chyba, że zliczać zaczniemy ilość przeczytanych znaków. ;)
Łatwiejsza do objęcia jest ilość poświęconego czasu. I tak jestem pewny, że z korzyścią dla blogów.
Na sztuki? Blogów :P
Sztuki czy czas- blogi ;) ale książek ostatnio więcej, w ramach ograniczenia marnowanego czasu w sieci ;)
Skomentuj wpis!
Jesteś na pisanym przez copywriterów blogu o reklamie:
- dowiedz się kim jest copywriter,
- zapoznaj się z autorami.
Bądź na bieżąco! Otrzymuj wpisy
przez RSS lub na Twój e-mail.
Najnowsze komentarze
Wewnętrzne linki
Tematy wpisów
Nasze strony
Niezwiązane linki
Po polsku
Zagramaniczne
Ostatnie trackbacki
Archiwum
Meta
Najnowsze wpisy
Najbardziej dyskutowane
Wirtualnie pomóż lokalnie!
I jeszcze to...