Drogi Wizzair,
piszę, żeby podzielić się z Tobą przyjemnością, jaka napotkała mnie niespodziewanie podczas lektury Twojego typowego newslettera. Nie chcę napisać – braku nieprzyjemności, bo po tym, co serwowałeś do tej pory, dzisiejsze otwarcie wiadomości i fakt, że nie rzuciły się w oczy błędy ortograficzne to (ni mniej, ni więcej!) właściwie przyjemność.
A tę jedną, jedyną, małą i nieważną literówkę uznaję za potwierdzenie, że krok po kroku dążysz w dobrą stronę.

Brawo!
O autorze: Dominik Koza nie przełącza reklam, używa sporo przecinków, pracuje jako copywriter w agencji reklamowej Hand Made. Tu przebywa prywatnie (dookreślenie tego ma dla niego znaczenie). Często dostępny na Facebooku.
Wpis opublikowano 16 stycznia 2008 w kategorii korekta.
Automagicznie powiązane wpisy:
- Daily
- Ludzie lubią reklamy?
- Nie jestem korektorem (na szczęście)
- Odnośniki, odc. 3 +praca
- Sony chomikuje walkmana

Jesteś na pisanym przez copywriterów blogu o reklamie:
- dowiedz się kim jest copywriter,
- zapoznaj się z autorami.
Bądź na bieżąco!
Dodaj Reklamę po korekcie do RSS lub otrzymuj wpisy na Twój e-mail.
[...] easyjecie (wpisu już niestety nie ma, usunąłem go podczas porządków na blogu, ale jest wpis o wizzair) i newsletterach. Wytknąłem im – o ja niedobry – menu w języku (chyba) holenderskim, odkrycie [...]
literowka to jeszcze nie powazny blad
Mam rozumieć, że to pozycjonujący pod słowo kluczowe „wizzair” komentarz?
Link pozycjonerski usunięty.
Skomentuj wpis!
Jesteś na pisanym przez copywriterów blogu o reklamie:
- dowiedz się kim jest copywriter,
- zapoznaj się z autorami.
Bądź na bieżąco! Otrzymuj wpisy
przez RSS lub na Twój e-mail.
Najnowsze komentarze
Wewnętrzne linki
Tematy wpisów
Nasze strony
Niezwiązane linki
Po polsku
Zagramaniczne
Ostatnie trackbacki
Archiwum
Meta
Najnowsze wpisy
Najbardziej dyskutowane
Wirtualnie pomóż lokalnie!
I jeszcze to...