W kontekst nowej kampanii House’a – virginity.pl, i nowego operatora komórkowego – mobilking.pl, przyjemnie wpisuje się reklama Hondy, którą znalazłem przy kawie.
Roznegliżować kobietę, dorzucić ostry kawałek Prodigy – Smack my bitch up, a na koniec dodać gazu. Yeah! Ta reklama oczywiście poniża kobietę (ten motyw z ruchem kamery w kierunku pośladków już wtedy kobiety przemienionej w motocykl), oczywiście dla wielu jest niesmaczna (choć estetycznie trudno jej cokolwiek zarzucić), naturalnie działa na męskie instynkty (cios poniżej pasa!), jest prosta do bólu (bo dla mężczyzn!), próbuje szokować (zbyt jesteśmy przyzwyczajeni do takich treści). Najważniejsze jednak, że ponownie konkretnie ktoś przedstawił motocykl, jako kochankę, a do tego klepnał ją mocno po tyłku.
W reklamie z roznegliżowaną kobietą najlepiej działają szybkie numerki. Raz ciach i po reklamie. Szybka nagość. Tylko kto po tygodniu pamięta, co to była za marka? Albo jak miała na imię ta kobieta?
Na koniec trochę muzyki. Wspomniany już zespół Prodigy i wykorzystany kawałek. Wykorzystany brzmi tu szczególnie właściwie. Postanowiłem trochę zamieszać. Oryginalne brzmienie zmiksowane z Enyą wraz z potężną maszyną w wideoklipie, czyli wersja złagodzona, dostosowana.
Smack my bitch up!
O autorze: Dominik Koza nie przełącza reklam, używa sporo przecinków, pracuje jako copywriter w agencji reklamowej Hand Made. Tu przebywa prywatnie (dookreślenie tego ma dla niego znaczenie). Często dostępny na Facebooku.
Wpis opublikowano 6 marca 2008 w kategorii reklama.
Automagicznie powiązane wpisy:
- Piłka nożna budzi emocje
- Piękna kobieta w reklamie
- Piękna kobieta w reklamie #2
- Się pamięta reklamę w sieci czy się nie?
- Co przyniesie 2009 rok reklamie… po korekcie

Jesteś na pisanym przez copywriterów blogu o reklamie:
- dowiedz się kim jest copywriter,
- zapoznaj się z autorami.
Bądź na bieżąco!
Dodaj Reklamę po korekcie do RSS lub otrzymuj wpisy na Twój e-mail.



Super reklama, Honda to najlepsza marka;)
Skomentuj wpis!