Archiwum dla miesiąca Marzec 2008
na szybko »
Do kilkudziesięciu billboardów w Düsseldorfie przykleiła się guma Hubba Bubba.
Więcej: mediarun.
Pytanie brzmi, to legalne?
reklama »
Telewizja nie promuje wartości prawdziwych mężczyzn, tak mógłby powiedzieć ktoś z Mobilking, powiedzmy taki pan Kucza, rzecznik prasowy sieci Mobilking, po tym jak zdjęto z anteny ponoć obrażające kobiety reklamy tejże sieci. Kucza powiedział tak, cytując za mediarun:
- MobilKing wyraża zdziwienie i oburzenie tak mocną reakcją Krajowej Rady. Pismo zostało wysłane w zeszły piątek, faksem, i tylko do stacji telewizyjnych. Nie raczono poinformować twórców i zleceniodawców reklamy.
Znaczy się oczywiście i wiadomo, że wyraża zdziwienie, oburzenie, ja bym nawet ubolewał. Właściwie później ubolewa, mówiąc:
- (…) konieczność zmian klipu i przesunięcia w …
z przymrużeniem »
W jednym z komentarzy do wpisu na blogu american copywriter padły słowa:
Welp. I guess that’s it. I’ve seen the greatest thing ever. I am done with the internet now.
(Cóż, stało się. Widziałem najlepszą rzecz, jaka kiedykolwiek powstała. To by było tyle, jeśli chodzi o Internet.)
Sporo w tych mocnych słowach prawdy. Jednocząc i solidaryzując się z USA, będąc twardym negocjatorem, ale też lojalnym partnerem, odmieńmy nasze życie wraz z nimi. Nic dodać, nic ująć – po tym filmiku nie znajdziesz w Internecie nic, co mogłoby Cię zaskoczyć. Jak to mówią, najlepsza …
reklama »
No bo prawda jest taka. W takim żyjemy społeczeństwie. Ale o co chodzi?
Reklama marki odzieżowej House, popełniona przez krakowską agencję Insignia (UWAGA! Insignia była odpowiedzialna za kreację interaktywną, kampania należy jednak do agencji Koledzy, co też jeszcze postaram się w pełni potwierdzić), doczekała się konkretniejszych komentarzy. Nareszcie, do tego z bliskiego mojemu tyłkowi Krakowa. Sercu, ma się rozumieć, również. Ale o co chodzi?
Insignia strzeliła po pysku, ale bez przesady – ot, z otwartej dłoni. W dzieciństwie mówiliśmy na to plaskacz, ewentualnie: z liścia. Jak to jednak niedawno w teatrze usłyszałem …
na szybko »
Piosenka ostatnich dni to – wśród kilku innych, a niegorszych – Teddybears z Iggy Pop: I’m a punkrocker.
Natomiast tematem ostatnich dni – a może nawet tygodni, bo wstyd mi napisać, że lat – jest przecinek. Przecinek rządzi. Zbieram się do napisania o tym na dniach.
reklama »
W kontekst nowej kampanii House’a – virginity.pl, i nowego operatora komórkowego – mobilking.pl, przyjemnie wpisuje się reklama Hondy, którą znalazłem przy kawie.
Roznegliżować kobietę, dorzucić ostry kawałek Prodigy – Smack my bitch up, a na koniec dodać gazu. Yeah! Ta reklama oczywiście poniża kobietę (ten motyw z ruchem kamery w kierunku pośladków już wtedy kobiety przemienionej w motocykl), oczywiście dla wielu jest niesmaczna (choć estetycznie trudno jej cokolwiek zarzucić), naturalnie działa na męskie instynkty (cios poniżej pasa!), jest prosta do bólu (bo dla mężczyzn!), próbuje szokować (zbyt jesteśmy przyzwyczajeni do takich …
metablog »
Już nie mogę patrzeć na ten dizajn. Czasem żałuję, że wziąłem się w życiu za tekst, nie za grafikę.
Jestem niecierpliwy. Chyba zmienię koncepcję blogu. Kiedyś znajdę ostateczną formę.
/edited: no to zmieniłem wystrój.
/edited2: wizualnie bardziej tekstowo. Może to zmobilizuje do poświecania temu miejsca więcej czasu. Tyle do napisania. O tyyle. Się zabiorę. Zabiorę się.



