Język giętki to podstawa – nie trzeba nawet wskazywać dlaczego. Każdy trening wymaga przerwy, w ramach przerwy zapraszam do przeczytania wątku “filologiczny humor” na grupie Język Giętki w serwisie Goldenline (nie, nie dostaję pieniędzy za reklamę tego serwisu, po prostu jest tam kilka ciekawych grup).
Na próbkę kilka dowcipów związanych luźno z językiem.
~
Pewien Chińczyk udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego:
- Dzień dobli, ci jest mąka?
- Nie ma mąka – odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wrogim spojrzeniem. Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już, już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie:
- A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia?
~
Szachiści zapytali prof. Miodka, czy zwrot “szachuje” jest poprawny. Profesor odpowiedział:
- Jak najbardziej poprawny. Ale lepiej powiedzieć grzecznie: “ciszej, panowie”.
~
Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
— Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo — ochujeć można!!! Patrzę przed siebie — o żesz kurwa mać!!! Patrzę na prawo — o ja cię pierdolę!!!
Zocha zaczyna płakać, dres pyta:
— Zocha, co ci się stało?
Ta odpowiada:
— O Boże, jak tam musi być pięknie!
O autorze: Dominik Koza pracuje jako copywriter w agencji reklamowej, a jeśli czas pozwala - również jako freelancer. Dostępny na Facebooku, czasem na na blipie i prywatnym blogu.
Wpis opublikowano 16 września 2008 w kategorii korekta.
Automagicznie powiązane wpisy:
- Nowa strona MPK – rzecznik odpowiada
- Profesor Miodek o języku, w tym dwa słowa o reklamie
- Rewolucja XIX wieku – produkcja masowa ubrana w logo
- Piękna kobieta w reklamie #3
- House przestaje być dziewicą

Jesteś na pisanym przez copywriterów blogu o reklamie:
- dowiedz się kim jest copywriter,
- zapoznaj się z autorami.
Bądź na bieżąco!
Dodaj Reklamę po korekcie do RSS lub otrzymuj wpisy na Twój e-mail.



Skomentuj wpis!