<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Nie jestem korektorem (na szczęście)</title>
	<atom:link href="http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/</link>
	<description>copywriterzy o copywritingu, reklamie i co tam jeszcze</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 09:18:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: agab</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-2087</link>
		<dc:creator>agab</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Feb 2012 11:33:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-2087</guid>
		<description>witam, jestem redaktorem w wydawnictwie naukowym  - uniwersytetu wrocławskiego. mam odpowiedni staż, więc raczej nie wykonuję źle mojej pracy. zarabiam od jakiegoś czasu 2200 zł brutto, co oznacza netto 1599 i jakieś grosze, z tego co wiem, są osoby zarabiające mniej. nie mamy żadnych dodatków, żadnych premii, ostatnio prezes zlikwidował fundusz socjalny, czyli jakieś 1300 zł rocznie na głowę. zabawę mamy przednią, autorzy są beztroscy niejednokrotnie, szkoda tylko że osiem godzin siedzenia przed monitorem w pełnej koncentracji daje nam taki zarobek jak sprzątaczce, nie obrażając sprzątaczek. wiem, że są miejsca, w których można zarabiać lepiej, pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam, jestem redaktorem w wydawnictwie naukowym  &#8211; uniwersytetu wrocławskiego. mam odpowiedni staż, więc raczej nie wykonuję źle mojej pracy. zarabiam od jakiegoś czasu 2200 zł brutto, co oznacza netto 1599 i jakieś grosze, z tego co wiem, są osoby zarabiające mniej. nie mamy żadnych dodatków, żadnych premii, ostatnio prezes zlikwidował fundusz socjalny, czyli jakieś 1300 zł rocznie na głowę. zabawę mamy przednią, autorzy są beztroscy niejednokrotnie, szkoda tylko że osiem godzin siedzenia przed monitorem w pełnej koncentracji daje nam taki zarobek jak sprzątaczce, nie obrażając sprzątaczek. wiem, że są miejsca, w których można zarabiać lepiej, pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek Banasik</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-2043</link>
		<dc:creator>Tomek Banasik</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 11:39:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-2043</guid>
		<description>Temat odkopany z zaświatów, ale odpisałem na równoległym blogu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Temat odkopany z zaświatów, ale odpisałem na równoległym blogu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ile zarabia korektor tekstów? &#171; Copywriter &#8211; teksty na wagę złota</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-2040</link>
		<dc:creator>Ile zarabia korektor tekstów? &#171; Copywriter &#8211; teksty na wagę złota</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 10:09:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-2040</guid>
		<description>[...] Otóż parę dni temu miałem okazję znaleźć w sieci pewien artykuł, który możesz przeczytać tutaj. Ma on już swoje lata (tekst, nie autor) ale przeszedł jakoś tak bez echa. Czyżby wszyscy [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Otóż parę dni temu miałem okazję znaleźć w sieci pewien artykuł, który możesz przeczytać tutaj. Ma on już swoje lata (tekst, nie autor) ale przeszedł jakoś tak bez echa. Czyżby wszyscy [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cyan</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1407</link>
		<dc:creator>cyan</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 23:17:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1407</guid>
		<description>W zasadzie, zacytowany przeze mnie krótki fragment z Magdy powinien chyba brzmieć:

&quot;Poprawną polszczyzną powinien posługiwać się każdy Polak, i to, że nie jest się korektorem, (a dziennikarzem) nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Abstrahując (...)&quot;

Kto był dobry w &quot;znajdź 10 różnic&quot;, doliczy się ich tu czterech. 

Disclaimer: być może moja ortografia nie jest idealna, ale mnie wolno. Ja nie uderzam w teh drama.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W zasadzie, zacytowany przeze mnie krótki fragment z Magdy powinien chyba brzmieć:</p>
<p>&#8222;Poprawną polszczyzną powinien posługiwać się każdy Polak, i to, że nie jest się korektorem, (a dziennikarzem) nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Abstrahując (&#8230;)&#8221;</p>
<p>Kto był dobry w &#8222;znajdź 10 różnic&#8221;, doliczy się ich tu czterech. </p>
<p>Disclaimer: być może moja ortografia nie jest idealna, ale mnie wolno. Ja nie uderzam w teh drama.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: cyan</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1406</link>
		<dc:creator>cyan</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2010 22:59:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1406</guid>
		<description>Magda napisała:

&quot;Poprawną Polszczyzną powinien posługiwać się każdy Polak i to, że nie jest się korektorem (a dziennikarzem) nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Abstrachując (...)&quot;

Made my day, Magda, thx. 

(dla mniej spostrzegawczych: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=abstrahuj%B1c )</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Magda napisała:</p>
<p>&#8222;Poprawną Polszczyzną powinien posługiwać się każdy Polak i to, że nie jest się korektorem (a dziennikarzem) nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Abstrachując (&#8230;)&#8221;</p>
<p>Made my day, Magda, thx. </p>
<p>(dla mniej spostrzegawczych: <a href="http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=abstrahuj%B1c" rel="nofollow">http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=abstrahuj%B1c</a> )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek Banasik</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1349</link>
		<dc:creator>Tomek Banasik</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Nov 2009 11:08:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1349</guid>
		<description>Przepraszam ale - nie zgadzam się. Skoro w którymś momencie tekstu atakowałem zawodowych korektorów to proszę o zaznaczenie w którym, a jeśli faktycznie tak jest to odbierane (nie było to moją intencją) to ten fragment usunę.

Jeśli nie jest widoczne, że odnoszę się do &quot;korektorów internetowych&quot;, którymi najczęściej są osoby nic nie wiedzące o realiach pracy w branży (dlatego tak górnolotnie się nadymają) to cóż - widocznie źle napisałem tekst.

Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam ale &#8211; nie zgadzam się. Skoro w którymś momencie tekstu atakowałem zawodowych korektorów to proszę o zaznaczenie w którym, a jeśli faktycznie tak jest to odbierane (nie było to moją intencją) to ten fragment usunę.</p>
<p>Jeśli nie jest widoczne, że odnoszę się do &#8222;korektorów internetowych&#8221;, którymi najczęściej są osoby nic nie wiedzące o realiach pracy w branży (dlatego tak górnolotnie się nadymają) to cóż &#8211; widocznie źle napisałem tekst.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1345</link>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 11:14:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1345</guid>
		<description>A skąd pomysł, że poprawki pod tekstem wyszły spod pióra demonicznego &quot;zawodowego korektora&quot;? A jeśli nawet, to czy rzeczywiście określa to w jakiś sposób całą grupę zawodową? Forma tych uwag była raczej nieuprzejma, to fakt. Ton frustracji pobrzmiewał, nie da się ukryć.
Ciekawe jednak, że w odwecie dostało się wszystkim korektorom - że frustraci, że zarobki śmieszne, że pozbawieni polotu, iskry twórczej itp. Niby wspomniano, że ich praca ważna, a jednak cały tekst pełen pogardy. Oj małe to, małe.
Rzeczywiście: i śmieszno, i straszno.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A skąd pomysł, że poprawki pod tekstem wyszły spod pióra demonicznego &#8222;zawodowego korektora&#8221;? A jeśli nawet, to czy rzeczywiście określa to w jakiś sposób całą grupę zawodową? Forma tych uwag była raczej nieuprzejma, to fakt. Ton frustracji pobrzmiewał, nie da się ukryć.<br />
Ciekawe jednak, że w odwecie dostało się wszystkim korektorom &#8211; że frustraci, że zarobki śmieszne, że pozbawieni polotu, iskry twórczej itp. Niby wspomniano, że ich praca ważna, a jednak cały tekst pełen pogardy. Oj małe to, małe.<br />
Rzeczywiście: i śmieszno, i straszno.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: misz</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1287</link>
		<dc:creator>misz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Aug 2009 18:13:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1287</guid>
		<description>A wyjaśnienie jest proste, spora cześć osób uzdolnionych jest po prostu dyslektykami i dysgrafikami - przynajmniej wśród osób uzdolnionych plastycznie (tu mam doświadczenie), ale przypuszczam że w innych grupach jest tak samo. Jakoś tak ten padół jest zbudowany.

Dyskusja jest zbędna, poprawność językowa powinna być ale dyskredytowanie kogoś, za problemy czy niechlujność pisania, w innych czynnościach jest żałosne. Mnie kiedyś klient zjechał projekt graficzny serwisu www bo w przykładowym tekście (jego zresztą autorstwa) była literówka ... dla nie kumatych: i żenujące nie było jej popełnienie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A wyjaśnienie jest proste, spora cześć osób uzdolnionych jest po prostu dyslektykami i dysgrafikami &#8211; przynajmniej wśród osób uzdolnionych plastycznie (tu mam doświadczenie), ale przypuszczam że w innych grupach jest tak samo. Jakoś tak ten padół jest zbudowany.</p>
<p>Dyskusja jest zbędna, poprawność językowa powinna być ale dyskredytowanie kogoś, za problemy czy niechlujność pisania, w innych czynnościach jest żałosne. Mnie kiedyś klient zjechał projekt graficzny serwisu www bo w przykładowym tekście (jego zresztą autorstwa) była literówka &#8230; dla nie kumatych: i żenujące nie było jej popełnienie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jola</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1186</link>
		<dc:creator>jola</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 22:59:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1186</guid>
		<description>Witam, 
trafiłam tu przypadkiem. Choć dyskusja ciekawa, to jednak trochę jałowa.

Pan Maciek napisał: 
&quot;To, że jest się zawodowym tekściarzem/pisarzem nie zwalnia od obowiązku stosowania właściwiej polszczyzny. Większość Polaków nie jest korektorem z zawodu a zarówno w szkole, jak i później są pociągani do odpowiedzialności za to, co i jak napiszą.&quot;
Wszystko to prawda, ale i zwyczajna teoria. Z praktyką jest inaczej. Przywołam dwa skrajne przypadki.

Pewien znany i szanowany dziennikarz &quot;GW&quot; pisze bardzo mądre teksty o wszelakim ptactwie. Tyle że, kiedy zaczynał, w tekstach tych pełno było błędów, takich dyslektycznych i dysgraficznych.
Czy to znaczy, że należy go zdyskwalifikować? Jasne, że nie. 
W zamierzchłych czasach studenckich praktyk miałam też takiego ucznia - dziecko pisało mądrze, z polotem, ale z błędami, miało też tak zwany papier na wszelkie &quot;dys...&quot;. Wiem, że to nic niezwykłego, ale warto o tym pamiętać

Wniosek jest taki - korektorzy są od korekty, dziennikarze od pisania. I tego się trzymajmy.

Jest jeszcze kwestia ignorowanie jednej grupy zawodowej przez drugą:) Znam poważnych panów redaktorów, którzy stwierdzili, że korekta to betka. Co, sami nie poprawią po sobie? Konsekwencje są takie, że w polskiej wersji pewnego popularnego komiksu roi się od błędów. Drobnych błędów, ale jednak.

Co do &quot;masturbatorów polonistów&quot; - jest to dziwne zjawisko... Po pierwsze - tropienie błędów często przeradza się w jakąś obsesję. Po drugie - trzeba sobie uświadomić, jaki cel ma wpis na blogu. W wydawnictwach książkę daje się najczęściej do dwóch korekt, a i tak czasami jakiś błąd (chociażby literówka) gdzieś się pojawi. Jak zatem traktować teksty z blogów? Wysyłać do korekty, czytać pięćdziesiąt pięć razy? No nie! W końcu to nie Bralczyk, Miodek czy inny językoznawca pisze... 
Po trzecie - kiedy się tak wymądrzamy, jesteśmy cholernie nudni;)
Zatem niech każdy pilnuje swojego poletka:) 
Pozdrawiam,
Jola</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
trafiłam tu przypadkiem. Choć dyskusja ciekawa, to jednak trochę jałowa.</p>
<p>Pan Maciek napisał:<br />
&#8222;To, że jest się zawodowym tekściarzem/pisarzem nie zwalnia od obowiązku stosowania właściwiej polszczyzny. Większość Polaków nie jest korektorem z zawodu a zarówno w szkole, jak i później są pociągani do odpowiedzialności za to, co i jak napiszą.&#8221;<br />
Wszystko to prawda, ale i zwyczajna teoria. Z praktyką jest inaczej. Przywołam dwa skrajne przypadki.</p>
<p>Pewien znany i szanowany dziennikarz &#8222;GW&#8221; pisze bardzo mądre teksty o wszelakim ptactwie. Tyle że, kiedy zaczynał, w tekstach tych pełno było błędów, takich dyslektycznych i dysgraficznych.<br />
Czy to znaczy, że należy go zdyskwalifikować? Jasne, że nie.<br />
W zamierzchłych czasach studenckich praktyk miałam też takiego ucznia &#8211; dziecko pisało mądrze, z polotem, ale z błędami, miało też tak zwany papier na wszelkie &#8222;dys&#8230;&#8221;. Wiem, że to nic niezwykłego, ale warto o tym pamiętać</p>
<p>Wniosek jest taki &#8211; korektorzy są od korekty, dziennikarze od pisania. I tego się trzymajmy.</p>
<p>Jest jeszcze kwestia ignorowanie jednej grupy zawodowej przez drugą:) Znam poważnych panów redaktorów, którzy stwierdzili, że korekta to betka. Co, sami nie poprawią po sobie? Konsekwencje są takie, że w polskiej wersji pewnego popularnego komiksu roi się od błędów. Drobnych błędów, ale jednak.</p>
<p>Co do &#8222;masturbatorów polonistów&#8221; &#8211; jest to dziwne zjawisko&#8230; Po pierwsze &#8211; tropienie błędów często przeradza się w jakąś obsesję. Po drugie &#8211; trzeba sobie uświadomić, jaki cel ma wpis na blogu. W wydawnictwach książkę daje się najczęściej do dwóch korekt, a i tak czasami jakiś błąd (chociażby literówka) gdzieś się pojawi. Jak zatem traktować teksty z blogów? Wysyłać do korekty, czytać pięćdziesiąt pięć razy? No nie! W końcu to nie Bralczyk, Miodek czy inny językoznawca pisze&#8230;<br />
Po trzecie &#8211; kiedy się tak wymądrzamy, jesteśmy cholernie nudni;)<br />
Zatem niech każdy pilnuje swojego poletka:)<br />
Pozdrawiam,<br />
Jola</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciek</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1183</link>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 08:36:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/2009/05/nie-jestem-korektorem-na-szczescie/#comment-1183</guid>
		<description>To, że jest się zawodowym tekściarzem/pisarzem nie zwalnia od obowiązku stosowania właściwiej polszczyzny. Większość Polaków nie jest korektorem z zawodu a zarówno w szkole, jak i później są pociągani do odpowiedzialności za to, co i jak napiszą. 

Skoro jednak uroczyście się Pan z niej zwolnił, wypada tylko zmienić tytuł tej strony ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To, że jest się zawodowym tekściarzem/pisarzem nie zwalnia od obowiązku stosowania właściwiej polszczyzny. Większość Polaków nie jest korektorem z zawodu a zarówno w szkole, jak i później są pociągani do odpowiedzialności za to, co i jak napiszą. </p>
<p>Skoro jednak uroczyście się Pan z niej zwolnił, wypada tylko zmienić tytuł tej strony ;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

