<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Hans Brinker: najgorszy hotel na świecie</title>
	<atom:link href="http://copywriter.net.pl/2009/06/hans-brinker-najgorszy-hotel-na-swiecie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://copywriter.net.pl/2009/06/hans-brinker-najgorszy-hotel-na-swiecie/</link>
	<description>copywriterzy o copywritingu, reklamie i co tam jeszcze</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 09:18:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Macio</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/06/hans-brinker-najgorszy-hotel-na-swiecie/#comment-1216</link>
		<dc:creator>Macio</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 13:42:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/?p=2236#comment-1216</guid>
		<description>Jakiś czas temu w krajach tzw wysoko rozwiniętych pojawił się trend stawania się bezdomnymi lub żebrakami na dzień/tydzień. Kosztuje taka atrakcja mnóstwo pieniędzy (ironia, że trzeba zapłacić, żeby poczuć się jak człowiek nie mający kasy) i jest coraz bardziej popularna. Swojego czasu słyszałem też o restauracjach, gdzie kelnerzy obrażają gości (idealne na romantyczny wieczór), więc istnieje taka potrzeba przeżycia przygody, którą później będzie się opowiadać dzieciom (spałem w najgorszym hotelu na świecie). Komunikacja, o której napisałeś, świetnie wpisuje się w takie trendy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu w krajach tzw wysoko rozwiniętych pojawił się trend stawania się bezdomnymi lub żebrakami na dzień/tydzień. Kosztuje taka atrakcja mnóstwo pieniędzy (ironia, że trzeba zapłacić, żeby poczuć się jak człowiek nie mający kasy) i jest coraz bardziej popularna. Swojego czasu słyszałem też o restauracjach, gdzie kelnerzy obrażają gości (idealne na romantyczny wieczór), więc istnieje taka potrzeba przeżycia przygody, którą później będzie się opowiadać dzieciom (spałem w najgorszym hotelu na świecie). Komunikacja, o której napisałeś, świetnie wpisuje się w takie trendy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jarek barcic</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/06/hans-brinker-najgorszy-hotel-na-swiecie/#comment-1213</link>
		<dc:creator>jarek barcic</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 00:48:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/?p=2236#comment-1213</guid>
		<description>Na Zachodzie, gdzie nawet najniższe standardy trzymają pewne standardy taki pomysł przynosi skuteczny efekt.
My Polacy zaprawieni w zakładowych wycieczkach, noclegach w zagrzybionych barakach i zabijaniu komarów, mamy takiego dyskomfortu serdecznie dosyć. My wiemy, że taka reklama może przedstawiać 100% prawdy. 

W takiej Holandii dla każdego oczywiste jest, że tak ekstremalnych warunków raczej spodziewać się nie należy, dla nich to rodzaj bezpiecznego hardkoru - &quot;byłem w najgorszym hotelu na świecie i było zajebiście!&quot;. 

Poza tym, taki koncept zdaje się pasować tylko do rozrywki, gdzie można rzeczy traktować z przymrużeniem oka. Coś do jedzenia lub do picia nie wchodzi w grę, linie lotnicze chwalące się, że na pewno samolot skończy w morzu również nie brzmi za dobrze. Natomiast reklama transportu autobusowego zdezelowanymi, trzydziestoletnimi, pędzącymi na złamanie karku, bez gwarancji dojechania, za to z gwarancją szczytowych emocji, zardzewiałymi ogórkami, no na to bym się pisał;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na Zachodzie, gdzie nawet najniższe standardy trzymają pewne standardy taki pomysł przynosi skuteczny efekt.<br />
My Polacy zaprawieni w zakładowych wycieczkach, noclegach w zagrzybionych barakach i zabijaniu komarów, mamy takiego dyskomfortu serdecznie dosyć. My wiemy, że taka reklama może przedstawiać 100% prawdy. </p>
<p>W takiej Holandii dla każdego oczywiste jest, że tak ekstremalnych warunków raczej spodziewać się nie należy, dla nich to rodzaj bezpiecznego hardkoru &#8211; &#8222;byłem w najgorszym hotelu na świecie i było zajebiście!&#8221;. </p>
<p>Poza tym, taki koncept zdaje się pasować tylko do rozrywki, gdzie można rzeczy traktować z przymrużeniem oka. Coś do jedzenia lub do picia nie wchodzi w grę, linie lotnicze chwalące się, że na pewno samolot skończy w morzu również nie brzmi za dobrze. Natomiast reklama transportu autobusowego zdezelowanymi, trzydziestoletnimi, pędzącymi na złamanie karku, bez gwarancji dojechania, za to z gwarancją szczytowych emocji, zardzewiałymi ogórkami, no na to bym się pisał;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

