Praca copywritera nie zawsze jest cudowna

Mimo że robisz to, co lubisz, dopadną Cię minusy Twojej pracy. Nawet aktor filmów porno ma na co narzekać, a co dopiero copywriter. Nie to, żeby ta praca była nudna czy gorsza od innych; jest odwrotnie – jest świetna i cenię ją sobie, tak jak i cenią moi znajomi. Skąd więc ten wpis? Jest zainspirowany przez tych, którzy o pracy copywritera nic nie wiedzą, więc kwitują ją krótko: „to jest to, siedzisz, wymyślisz coś fajnego i nic więcej nie musisz robić”. Często dorzucają: „może bym tak został copywriterem?”.

Ten wpis jest z dedykacją dla Was niespełnieni poeci, piątkowicze z języka polskiego w liceum, oceniający reklamy proszków okiem specjalisty.

Czytaj dalej Praca copywritera nie zawsze jest cudowna

Od czego lepsze są żelki?

Kuba vel Kaen

podrzucił znalezione we Wrocławiu hasło. Od razu widać, że duch copywritingu w narodzie nie słabnie, a powiem więcej – jesteśmy narodem kreatywnym. To już nie tylko prawie 40 milionów specjalistów od piłki nożnej, samochodów i kobiet, ale i potencjał dla wykrystalizowania polskiej szkoły copywritingu.

Patrz i podziwiaj! Ucz się i naśladuj! I odpowiedz sobie na pytanie – od czego jeszcze lepsze są żelki?

Jedz żelki to lepsze od wódki butelki!

Daily

Przypomniałem sobie niedawno kilka całkiem niezłych reklam. Wyglądają mniej więcej tak:

I widziałem całkiem fajną stronę, sam zobacz. Uważam, że cook’e się spisało.

A poza tym to nie mam czasu zasiąść przed komputerem, nie mam czasu wrócić do domu. Czekam aż wreszcie będę mógł sprężyć się z internetem i odpinać tylko dla kilku spraw. Sex, drugs & rock’n’roll, a właściwie rock’n’rolla mogę ściągać w sieci. Nie o tym jednak chciałem napisać.

Napisać chciałem, a właściwie przypomnieć chciałem o daily, bo właściwie to przecież wszyscy nie muszą tego znać. Od dawna nie pojawia się tam nic nowego i pewnie pojawiać się już nie będzie. Uwaga: oglądaj nie częściej niż raz na pół roku.

Jak wykorzystać przerwy techniczne?

Nie piszę już nawet w liczbie pojedynczej, bo na moje używanie języka wpływa nadmiar informacji o problemach naszej klasy. Przerwa techniczna w liczbie pojedynczej byłaby na dziś dzień odrealnieniem. Robert Drózd we wpisie „jak informować o przerwach technicznych” porusza problem, a ja trochę pozwoliłem go sobie zmodyfikować i podejść z mojego punktu widzenia. Skoro więc przerwy w nadawaniu są – jak je w takim razie wykorzystać? Mowa będzie o przypadkach, kiedy strona nie działa, ale przekierowuje do strony z informacją o błędzie.

Czytaj dalej Jak wykorzystać przerwy techniczne?