<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>reklama po korekcie &#187; PR</title>
	<atom:link href="http://copywriter.net.pl/category/pr/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://copywriter.net.pl</link>
	<description>copywriterzy o copywritingu, reklamie i co tam jeszcze</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Jan 2012 08:47:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<item>
		<title>Copywriter i PR-owiec: refleksje freelancera</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2009/03/copywriter-i-pr-owiec-refleksje-freelancera/</link>
		<comments>http://copywriter.net.pl/2009/03/copywriter-i-pr-owiec-refleksje-freelancera/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2009 10:51:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gościnny wpis</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[copywriter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://copywriter.net.pl/?p=1634</guid>
		<description><![CDATA[O kilka słów na temat pracy copywritera i zarazem specjalisty ds. PR poprosiłem Krzyśka Koczorowskiego. Co poniżej to już jego słowa.
Jest godzina 11, gdy przecieram oczy, nie mogąc uwierzyć, że to już ranek. Odsłaniam żaluzje i widzę, jak dzieci wracają ze szkoły&#8230; Codziennie patrzę w lustro i powtarzam sobie, że jestem niezły. Daje to kopa na jakieś pół godziny, dopóki nie odbiorę maili i nie oddzwonię do tych, którzy śmieli zakłócić ciszę nocną, trwającą u mnie od rana, do południa. Potem jest już tylko coraz lepiej&#8230; Patrzę w kalendarz (ciągle ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><em>O kilka słów na temat pracy copywritera i zarazem specjalisty ds. PR poprosiłem <strong>Krzyśka Koczorowskiego</strong>. Co poniżej to już jego słowa.</em></p></blockquote>
<p>Jest godzina 11, gdy przecieram oczy, nie mogąc uwierzyć, że to już ranek. Odsłaniam żaluzje i widzę, jak dzieci wracają ze szkoły&#8230; Codziennie patrzę w lustro i powtarzam sobie, że jestem niezły. Daje to kopa na jakieś pół godziny, dopóki nie odbiorę maili i nie oddzwonię do tych, którzy śmieli zakłócić ciszę nocną, trwającą u mnie od rana, do południa. Potem jest już tylko coraz lepiej&#8230; Patrzę w kalendarz (ciągle jeszcze papierowy) i widzę, że dzisiaj trzeba wysłać ofertówki do klientów klienta, przedstawić propozycje nazwy dla nowej agencji reklamowej, napisać artykuł sponsorowany, przygotować dwa scenariusze do reklamy radiowej, a wieczorem odwiedzić znajomych. <span id="more-1634"></span></p>
<p>Nie dam rady, świat się kończy, a wszyscy jutro umrą – myślę na początku. Im bardziej angażuję się w pracę, tym wizja wielkiego wybuchu i globalnej plagi wydaje się być coraz bardziej odległa. Ale nie, dzwoni szefowa i krzyczy – Krzychu, za dwie godziny mam spotkanie z nowym klientem. Weź wymyśl, jak moglibyśmy wypromować jego stronę. Koniec świata jest jednak bliski! Czym zadziałać w takiej chwili? Skupić się na teraz i tu, na słowach, które uwznioślą przeciętną witrynę z www na czele, czy może pomyśleć o długotrwałej strategii, wprowadzić program lojalnościowy, konkurs internetowy, grę z logo klienta? A może by tak połączyć pożyteczne z jeszcze pożyteczniejszym?</p>
<p>Ten sam dylemat miałem kilka dni temu, gdy zostałem zatrzymany przez panów z drogówki. Radar pokazywał bezsprzecznie, że zasługuję na potępienie. Cóż więc zrobić? Mówić do policjantów coś, co niekoniecznie będzie prawdą, ale wpłynie na stworzenie wizerunku kierowcy-fajtłapy, czy raczej czarować, czarować, byle tylko uniknąć większego mandatu? Mimo wszystko górę wziął mój wewnętrzny „copyJa” &#8211; postawiłem na mądre i pokorne zarazem słowa.</p>
<p>To nic takiego napisać tekst do reklamy, przygotować strategię promocji, albo załatwić sponsorów. Co w tym trudnego? Tak myśli o mojej pracy większość ludzi, z którymi miałem przyjemność o tym rozmawiać. Przecież Ty siedzisz w domu, siedzisz przed kompem, na krześle siedzisz i piszesz&#8230; Trochę szacunku proszę państwa, szacunku dla każdej pracy. Pracuję w domu, mam blisko do lodówki, do toalety, mogę obejrzeć wiadomości w południe. Jestem panem swojego losu, chociaż zdarza mi się zatęsknić do biurowej rzeczywistości. Myślenie włącza mi się jednak wtedy, gdy jest cicho. Wtedy potrafię dobrać słowa. O czynach jednak mogę dyskutować z innymi, w burzy mózgów uczestniczyć. Są momenty, kiedy chciałbym pozapierdalać na polu, na placu budowy, mieć święty spokój w głowie i czyste myślenie.</p>
<p>Dlaczego więc działam w tych jaśnie wielmożnych branżach? Zaczęło się od romansu z dziennikarstwem, potem potrzebowałem już mocniejszych, sadystyczno-masochistycznych wrażeń. Copywriting nadawał się najlepiej, by się skatować, umartwić, wychlastać.  PR zdarzył się natomiast przypadkiem i był niejako rozwinięciem sprzedawania się, tworzenia komercji, robienia hitu z byle czego, wychodzenia naprzeciw ludzkim marzeniom i pragnieniom. Jak na razie udaje się łączyć obie pasje- miłość do słowa i tworzenie działań kreatywnych, mądrych rozwiązań, które wpływają na publicity firmy. Owszem, dobre teksty są częścią składową pozytywnego wizerunku, dobrego PR-u. Mimo rzekomego podobieństwa, mamy jednak do czynienia z całkiem różnymi dziedzinami.</p>
<p>Reklama, Proszę Państwa, ma za zadanie sprzedać konkretny produkt, bezpośrednio oddziałując na nasze instynkty. Widzimy soczyste jabłko, widzimy też obleśnego lokatora owocu. Czy sprzedamy takie jabłko? Jeśli dorobimy do tego odpowiednią ideologią, pójdziemy ekologicznym sznytem, powiemy, że jest zdrowe i zawiera zdrowe białko (w sensie, że robala), to klienci powinni po rękach nas całować, że mogą poczuć ten ekoklimat. </p>
<p>PR natomiast tworzy wokół firmy, produktu, czy usługi pozytywną otoczkę, by klienci sami chcieli dany produkt kupić. Mamy to samo jabłko, które pochodzi z najczystszych rejonów Polski. Owy Robaczek udzieli nam wywiadu o trudnym dzieciństwie, zostanie bohaterem kreskówki, wystąpi w teledysku znanej gwiazdy, wtedy ludzie również oszaleją z zachwytu i będą kupować na potęgę.</p>
<p>Jak się w tym wszystkim nie pogubić i dlaczego nie dostałem jeszcze rozdwojenia jaźni? Wszystko można bowiem w umiejętny sposób połączyć, z czym wielu teoretyków się nie zgadza (praktycy często są na „tak”, ale o nich nie wspominam, bo nie będzie wymaganego kontrastu). Jeśli zbierzemy wszystko do przysłowiowej kupy i wymieszamy dokładnie, otrzymamy piękne, pachnące i dizajnerskie opakowanie, które każdy będzie chciał mieć, czy chociażby przejść się z tym po centrum handlowym. Często jednak w środku jest po prostu gówno, ale to już inna sprawa&#8230;</p>
<blockquote><p><em><strong>Krzysztof Koczorowski</strong> zaprzedał duszę diabłu, gdy jako siedemnastolatek stawiał pierwsze kroki, jako copywriter i specjalista ds.PR. Od tamtej pory sukcesywnie pogrąża się w otchłaniach ciemności i oparach absurdu. Więcej, a właściwie wszystko na <a href="http://koczorowski.net">www.koczorowski.net</a>.</em></p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://copywriter.net.pl/2009/03/copywriter-i-pr-owiec-refleksje-freelancera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmobilizowani do Kodeksu</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2008/06/zmobilizowani-do-kodeksu/</link>
		<comments>http://copywriter.net.pl/2008/06/zmobilizowani-do-kodeksu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jun 2008 15:03:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Koza</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://koza.civ.pl/?p=203</guid>
		<description><![CDATA[Dziś do pracy dotarł świeży Media&#038;Marketing Polska wraz z dodatkami, m.in. i-biz. W tym ostatnim dwie strony o Kodeksie Blogerów, a na nich artykuł z wypowiedziami Ireny, Maćka i moimi. W związku z nim kilka słów o trwających pracach nad Kodeksem.

Po pierwsze, zaczyna się. Jest zainteresowanie tematem Kodeksu, widzimy je w rozmowach na ten temat, po wstępnej odezwie mediów, czy nawet po niedawnej prelekcji na ten temat na Democampie. To mobilizuje, ale też i pokazuje, że jesteśmy w pracach, mimo wszystko, trochę do tyłu. Inicjatywa jest oddolna, nikt z osób ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś do pracy dotarł świeży <a href="http://www.media.com.pl/">Media&#038;Marketing Polska</a> wraz z dodatkami, m.in. i-biz. W tym ostatnim dwie strony o Kodeksie Blogerów, a na nich artykuł z wypowiedziami <a href="http://zjadamyreklamy.pl">Ireny</a>, <a href="http://blog.mediafun.pl">Maćka</a> i moimi. W związku z nim kilka słów o trwających pracach nad Kodeksem.</p>
<p><span id="more-203"></span></p>
<p>Po pierwsze, zaczyna się. Jest zainteresowanie tematem Kodeksu, widzimy je w rozmowach na ten temat, po wstępnej odezwie mediów, czy nawet po niedawnej prelekcji na ten temat na <a href="http://democamp.pl">Democampie</a>. To mobilizuje, ale też i pokazuje, że jesteśmy w pracach, mimo wszystko, trochę do tyłu. Inicjatywa jest oddolna, nikt z osób tworzących Kodeks na tym nie zarabia, ale to nie zmienia faktu, że trzeba trochę przyspieszyć.</p>
<p>Co już mamy? Jest już właściwa treść Kodeksu, pozostają drobne poprawki. Jest logo, które przygotował <a href="http://datasky.pl">datasky</a>. Nawiązaliśmy również kontakt z kilkoma partnerami dla projektu, na ten moment wymienić mogę już chyba Polskie Stowarzyszenie PR. Wstępny kontakt z mediami również nastąpił, czego dowodem jest wspomniany artykuł Beaty Goczał.</p>
<p>Czego brakuje? <a href="http://kodeksblogerow.pl">Blog Kodeksu Blogerów</a> jeszcze nie działa, myślę, że w weekend opublikujemy wstępne wpisy, również treść Kodeksu. Udostępnimy także kilka narzędzi do wspierania Kodeksu. Inicjatywa, głównie w rozmowach off-line, cieszy się zrozumieniem i widać dla niej dobry grunt, więc liczymy na wsparcie.</p>
<p>Podsumowując, pozostaje strona i dalsze promowanie. Żeby marketing skierowany na blogi nie był szemrany&#8230;</p>
<p>PS Drobne uwagi, co do artykułu w Media&#038;Marketing Polska:<br />
- link do strony autora logo to <a href="http://datasky.pl">datasky.pl</a> (w artykule podano .com),<br />
- domena <a href="http://kodeksblogerow.pl">kodeksblogerow.pl</a> nie została udostępniona przez Grupę Pracuj, jest to domena wykupiona przez Irenę, a podpięta jest do serwera na koncie <a href="http://lanooz.net">Lanooz</a> (za co pół <a href="http://blip.pl">blipa</a> ją przytulało!).<br />
Tyle.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://copywriter.net.pl/2008/06/zmobilizowani-do-kodeksu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miasto odpowiada</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2008/05/miasto-odpowiada/</link>
		<comments>http://copywriter.net.pl/2008/05/miasto-odpowiada/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 May 2008 14:30:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Koza</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://koza.civ.pl/?p=146</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw Sebastian Łuczak opublikował zdjęcie

i podpisał je:
Dobra komunikacja, to taka która wywołuje feedback…
Miesiąc później Anka na miasto mówi dorzuciła swoją majówkę.

Trudno nie zgodzić się z pierwszym i drugim postulatem &#8211; dobra komunikacja oznacza odpowiedź, a miasto faktycznie mówi. No, przynajmniej Kraków. ;)
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najpierw <a href="http://luczakpr.pl">Sebastian Łuczak</a> opublikował <a href="http://luczakpr.pl/2008/04/03/dialog-spoleczny/">zdjęcie</a></p>
<p><img src="http://koza.civ.pl/wp-content/uploads/2008/05/utrudnienia.jpg" alt="utrudnienia na drodze" title="utrudnienia na drodze" class="aligncenter" /></p>
<p>i podpisał je:</p>
<blockquote><p>Dobra komunikacja, to taka która wywołuje feedback…</p></blockquote>
<p>Miesiąc później Anka na <a href="http://www.miastomowi.blox.pl">miasto mówi</a> dorzuciła swoją <a href="http://miastomowi.blox.pl/2008/05/Na-majowke-hej.html">majówkę</a>.</p>
<p><img src="http://koza.civ.pl/wp-content/uploads/2008/05/kapiel.jpg" alt="i chuj" title="piję i pływam i chuj" class="aligncenter" /></p>
<p>Trudno nie zgodzić się z pierwszym i drugim postulatem &#8211; dobra komunikacja oznacza odpowiedź, a miasto faktycznie mówi. No, przynajmniej Kraków. ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://copywriter.net.pl/2008/05/miasto-odpowiada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kodeks współpracy z blogerami</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2008/04/kodeks-wspolpracy-z-blogerami/</link>
		<comments>http://copywriter.net.pl/2008/04/kodeks-wspolpracy-z-blogerami/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Apr 2008 08:51:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Koza</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://koza.civ.pl/?p=140</guid>
		<description><![CDATA[Po wpadce Pracuj.pl (o której można tu i dalej już o dobrej reakcji z ich strony: tu i tu), trwają prace nad stworzeniem kodeksu współpracy firm z blogerami. Irena Magierska, prowadząca &#8222;zjadamy reklamy&#8222;, stworzyła grupę dyskusyjną &#8222;kodeks współpracy z blogerami&#8221;.

Irena zaprosiła mnie do pracy nad kodeksem, a teraz ja zapraszam Ciebie. Jeśli tylko jesteś osobą ciekawą tego, co dzieje się w polskiej blogosferze, prowadzisz blog i masz ochotę wprowadzić dyskusję na żywsze tory &#8211; &#8222;kodeks współpracy z blogerami&#8221; jest dla Ciebie.
Jako wprowadzenie do tematu polecam swój szybki tekst na polskim ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po wpadce Pracuj.pl (o której można <a href="http://zjadamyreklamy.blox.pl/2008/03/Pracujpl-czyli-jak-NIE-rozmawiac-z-blogerami.html">tu</a> i dalej już o dobrej reakcji z ich strony: <a href="http://zjadamyreklamy.blox.pl/2008/03/Pracujpl-odpowiada.html">tu</a> i <a href="http://zjadamyreklamy.blox.pl/2008/03/Pracujpl-wyjasnienie.html">tu</a>), trwają prace nad stworzeniem kodeksu współpracy firm z blogerami. Irena Magierska, prowadząca &#8222;<a href="http://zjadamyreklamy.blox.pl">zjadamy reklamy</a>&#8222;, stworzyła <a href="http://groups.google.pl/group/kodeksblogerzy?hl=pl">grupę dyskusyjną &#8222;kodeks współpracy z blogerami&#8221;</a>.</p>
<p><span id="more-140"></span></p>
<p>Irena zaprosiła mnie do pracy nad kodeksem, a teraz ja zapraszam Ciebie. Jeśli tylko jesteś osobą ciekawą tego, co dzieje się w polskiej blogosferze, prowadzisz blog i masz ochotę wprowadzić dyskusję na żywsze tory &#8211; &#8222;<a href="http://groups.google.pl/group/kodeksblogerzy?hl=pl">kodeks współpracy z blogerami</a>&#8221; jest dla Ciebie.</p>
<p>Jako wprowadzenie do tematu polecam swój szybki tekst na <a href="http://polskiblogger.pl">polskim blogerze</a>, czyli &#8222;<a href="http://polskiblogger.pl/marketing-na-blogach.html">jak marketer z blogerem</a>&#8222;.</p>
<p>Wkrótce o sprawie będzie głośniej, włączają się nie tylko ciekawe osoby, ale i konkretne firmy. Tymczasem oczekujemy na wyniki spotkania Ireny z firmą Pracuj.pl.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://copywriter.net.pl/2008/04/kodeks-wspolpracy-z-blogerami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zróbmy w konia blogerów</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2008/03/zrobmy-w-konia-blogerow/</link>
		<comments>http://copywriter.net.pl/2008/03/zrobmy-w-konia-blogerow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Mar 2008 18:33:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Koza</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://koza.civ.pl/2008/03/28/zrobmy-w-konia-blogerow/</guid>
		<description><![CDATA[Człowiek pisze, czas poświęca, a Ci się nie uczą. I dalej próbują blogerów w konia robić. A żeby im to jeszcze wychodziło. Komu wychodziło? Specjalistom do spraw marketingu.
Całkiem niedawno popełniłem szybki tekst na temat kontaktów z blogerami, opublikowany u Pawła Lipca vel Fanatyka, czyli kontakt marketera z blogerem. Kilka dni później Paweł napisał kontynuację, podając, już wtedy, dobry i zły przykład. Gdzieś w międzyczasie pojawiły się w sieci inne teksty, też w tym temacie, do których linków nie mogę w tym momencie odnaleźć. Dość liter, żeby osoba zajmująca się marketingiem ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Człowiek pisze, czas poświęca, a Ci się nie uczą. I dalej próbują blogerów w konia robić. A żeby im to jeszcze wychodziło. Komu wychodziło? Specjalistom do spraw marketingu.</p>
<p>Całkiem niedawno popełniłem szybki tekst na temat kontaktów z blogerami, opublikowany u <a href="http://polskiblogger.pl" alt="Paweł Lipiec vel Fanatyk">Pawła Lipca vel Fanatyka</a>, czyli <a href="http://polskiblogger.pl/marketing-na-blogach.html" alt="kontakt marketera z blogerem">kontakt marketera z blogerem</a>. Kilka dni później <a href="http://polskiblogger.pl/jak-to-sie-robi.html" alt="ePR jak to się robi">Paweł napisał kontynuację</a>, podając, już wtedy, dobry i zły przykład. Gdzieś w międzyczasie pojawiły się w sieci inne teksty, też w tym temacie, do których linków nie mogę w tym momencie odnaleźć. Dość liter, żeby osoba zajmująca się marketingiem i korzystająca z Sieci znalazła, choćby i przypadkiem, któryś z nich. Nic z tego, co więcej – marketerzy zabrali pracę do domu.</p>
<p>Eirena na <a href="http://zjadamyreklamy.blox.pl/" alt="blog zjadamy reklamy">zjadamy reklamy</a> opisała właśnie taką sytuację. Dla zainteresowanych ePR-em napiszę tyle: zobacz, jak tego nie robić. <a href="http://zjadamyreklamy.blox.pl/2008/03/Pracujpl-czyli-jak-NIE-rozmawiac-z-blogerami.html" alt="pracuj pl słabo rzemówił do blogerów">Pracuj.pl słabo przemówił do blogerów</a>. Domyślam się, że obsługująca ich agencja reklamowa, załamuje ręce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://copywriter.net.pl/2008/03/zrobmy-w-konia-blogerow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kontakt marketera z blogerem</title>
		<link>http://copywriter.net.pl/2008/02/kontakt-marketera-z-blogerem/</link>
		<comments>http://copywriter.net.pl/2008/02/kontakt-marketera-z-blogerem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Feb 2008 20:31:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Koza</dc:creator>
				<category><![CDATA[PR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://koza.civ.pl/2008/02/20/kontakt-marketera-z-blogerem/</guid>
		<description><![CDATA[W ramach gościnnych występów, Paweł &#8222;Fanatyk&#8221; Lipiec vel Polski Blogger opublikował mój tekst o kontakcie PR-owców z blogerami, a konkretnie: jak byłoby dobrze, żeby było, a często jest inaczej, chociaż rozsądnie myślący&#8230;
A zresztą, &#8222;jak Marketer z Blogerem czy jak pies z kotem?&#8222;.
Zapraszam do dyskusji na blogu Pawła.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ramach gościnnych występów, <a href="http://polskiblogger.pl" alt="polski blogger Paweł Lipiec">Paweł &#8222;Fanatyk&#8221; Lipiec vel Polski Blogger</a> opublikował mój tekst o kontakcie PR-owców z blogerami, a konkretnie: jak byłoby dobrze, żeby było, a często jest inaczej, chociaż rozsądnie myślący&#8230;<br />
A zresztą, &#8222;<a href="http://polskiblogger.pl/marketing-na-blogach.html" alt="kontakt PR Marketera z blogerem">jak Marketer z Blogerem czy jak pies z kotem?</a>&#8222;.</p>
<p>Zapraszam do dyskusji na <a href="http://polskiblogger.pl" alt="polski blogger Paweł Lipiec">blogu Pawła</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://copywriter.net.pl/2008/02/kontakt-marketera-z-blogerem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

