SouthWest Airlines – jak zaradzić kryzysowi

Słowo wstępu od Dominika:

southwest airlines Sympatią do Southwest Airlines zaraził mnie Marek Staniszewski jednym ze swoich artykułów. Chciałem, żeby ta marka zagościła na blogu, bo jest świetnym i wciąż aktualnym przykładem reakcji na kryzys. A o nim dużo się mówi i na bieżąco.

Poprosiłem więc Marka Staniszewskiego, żeby napisał o SouthWest Airlines wpis na Reklamę po korekcie

. Marek zajmuje się strategią (jego blog „tak na marginesie” niedawno polecałem), z tego też punktu widzenia patrzy na SouthWest Airlines, a jeśli mnie zainteresował to liczę, że i Was.

Czytaj dalej SouthWest Airlines – jak zaradzić kryzysowi

Jak znaleźć copywritera

Słabo z miejscami, gdzie można szukać (i znaleźć!) copywritera. Najczęściej zatrudniani są znajomi znajomych, ludzie, z którymi przy czymś gdzieś się już pracowało. Kiedy na mejlu znajduję propozycję współpracy, a czasu za mało – również polecam kogoś ze sprawdzonych znajomych.

Jeśli jednak nie znasz żadnego copywritera, a szukasz – poniżej kilka miejsc, gdzie możesz spróbować. Podrzucam też kilka zasad, o których warto pamiętać, kiedy korzysta się z tych miejsc.

Czytaj dalej Jak znaleźć copywritera

Etyka w reklamie – kto by się tym przejmował?

To jeden z tych tematów, które dotykają mojej pracy w sposób, którego nie lubię – oblepiają ją. Kiedy ludzie mówią reklama, myślą o kłamstwach, grach pozorów, udawaniu i wciskaniu kitu. Co tu dużo pisać, w większości przypadków mają rację.

Nie chcę jednak kończyć w tym momencie, pozwolę sobie na upuszczenie większej ilości krwi. Bo mimo, że to tylko reklamy, czyli głupie, choć często ładne obrazki, które widzisz codziennie, no i krótkie filmy o rzeczach, których używasz (tak, te 30-sekundowe spoty reklamowe o samochodach i pralkach produkuje się jak filmy), to muszę przyznać, że lubię tę robotę.

No, ale wracając do tego, czego w niej nie lubię…

Czytaj dalej Etyka w reklamie – kto by się tym przejmował?

Szkoła reklamy – lepsza od stażu w agencji reklamowej?

W związku z pytaniami o staż w agencjach reklamowych i naukę w szkole reklamy oraz niedawną dyskusją na ten sam temat, poprosiłem Szkołę Mistrzów Reklamy

o wpis. Odpowiedziała Katarzyna Dragović, założycielka tej szkoły. Myślę, że ten wpis odpowie na wiele pytań.

Co poniżej to już Katarzyna Dragović.

Jako założycielka szkoły reklamy często spotykam się z pytaniem: po co taka szkoła i czy nie lepiej pójść na staż do agencji.

Przede wszystkim trzeba zacząć od tego, że szkoły reklamy są różne, różne mają założenia i cele. Są takie, które uczą reklamoznawstwa i są takie, które uczą robienia reklam. Jeśli się więc jest w szkole, która uczy głównie teorii i w której uczą ludzie luźno związani z reklamą, wtedy – jeśli chce się pracować w agencji – chyba lepiej pójść na praktykę. Spotkałam się z przypadkiem, że copywritingu uczyła dziennikarka (z całym szacunkiem dla dziennikarstwa, jest to jednak zupełnie inny zawód). W takim wypadku rzeczywiście chyba lepiej jest po prostu pójść na staż.

Tylko że ze stażem to na dwoje babka wróżyła. Wszystko zależy od tego, w czyje ręce się trafi. Bywa tak, że stażysta przycina boardy i po prostu pęta się po korytarzach. Najczęściej odwala czarną robotę, której nikt inny nie chce robić. Raczej nie dostaje ciekawych briefów, bo te biorą dla siebie seniorzy. Oczywiście bywa też tak, że stażysta naprawdę pracuje i czegoś się uczy. Kiedy byłam dyrektorem kreatywnym w dużej agencji reklamowej, pozwalałam moim stażystom robić wszystko to, co robili doświadczeni pracownicy. Ale, jak mówię, różnie to bywa.

Czytaj dalej Szkoła reklamy – lepsza od stażu w agencji reklamowej?

Każdy bierze dodatkowe zlecenia

Obserwowałem ostatnio kolejne dyskusje nad pytaniem „Czy reklama jest sztuką?”. Takie rozmowy prowadzą zawsze do tych samych wniosków, skaczą po tych samych argumentach i za każdym razem zamierają, tylko po to, żeby zaraz znowu ktoś zaczął się zastanawiać, czy tworząc reklamę tworzy się wysoką kulturę, czy pracuje dla brudnych pieniędzy.

Pomyślałem, że warto zerknąć co się dzieje, kiedy ludzie, którzy na co dzień tworzą sztukę dla pieniędzy (bądź robią pieniądze dla sztuki – kto ich tam wie?), wezmą się za reklamy.

Czytaj dalej Każdy bierze dodatkowe zlecenia

Co zabija kreatywność?

Praca w „dziale kreatywnym” agencji reklamowej z definicji wymaga kreatywności. Co to właściwie jest, ta kreatywność? W kontekście agencji – znajdywanie takich rozwiązań dla postawionych w briefie zadań, że dzięki ich świeżości odbiorca łyka zaszyty w nich komunikat marketingowy jak ryba i długo zachowuje w sobie. Nie jest jednak tak, że kreatywność jest jakąś stałą właściwością… można ją rozbudzić, można też i zabić.

Czytaj dalej Co zabija kreatywność?

Praca copywritera nie zawsze jest cudowna

Mimo że robisz to, co lubisz, dopadną Cię minusy Twojej pracy. Nawet aktor filmów porno ma na co narzekać, a co dopiero copywriter. Nie to, żeby ta praca była nudna czy gorsza od innych; jest odwrotnie – jest świetna i cenię ją sobie, tak jak i cenią moi znajomi. Skąd więc ten wpis? Jest zainspirowany przez tych, którzy o pracy copywritera nic nie wiedzą, więc kwitują ją krótko: „to jest to, siedzisz, wymyślisz coś fajnego i nic więcej nie musisz robić”. Często dorzucają: „może bym tak został copywriterem?”.

Ten wpis jest z dedykacją dla Was niespełnieni poeci, piątkowicze z języka polskiego w liceum, oceniający reklamy proszków okiem specjalisty.

Czytaj dalej Praca copywritera nie zawsze jest cudowna