Odnośniki, cz. 8 +praca

Dawno już nie było „Odnośników”, więc szybko do dzieła.

1) Od kilku tygodni mamy go już w linkach, blog Sex in ads (mimo nazwy nie jest pisany po angielsku). Konkretny, wyspecjalizowany w tym, co lubimy i lubimy, czyli w reklamach i seksie. (blogosfera)

2) Webdesign trends for 2010. (blogosfera)

3) Gender Ads to strona, na której skatalogowano reklamy według słów kluczowych istotnych dla dyskursu kulturoznawczego. Przydatne również do pracy. (Gender Ads)

4) Blogi, o których powinni pamiętać freelancerzy

. (blogosfera)

5) Bonus: Clients from hell – kolekcja co ciekawszych wymagań klientów (podobnie jak we wpisie: Nie tylko zabawne cytaty z briefów).

A kto jeszcze nie widział, niech sprawdzi – nowe ogłoszenia o pracy dla copywriterów!

Seks, kawa czy reklama?

Wtorkowy wieczór. Albo czwartkowy. A może to środa. Nieważne. Każdego popołudnia przychodzi moment aby ostatecznie zdecydować, co zrobić z wieczorem. Zwykle wybór nie jest trudny, można iść do kina, do łóżka, na koncert, posiedzieć z dzieckiem, wyskoczyć na piwo itp. setka normalnych aktywności. Ale czasem pojawia się jeszcze jedna, wciągająca alternatywa… „a może by tak popracować jeszcze trochę”.

Czytaj dalej Seks, kawa czy reklama?

Jak znaleźć copywritera

Słabo z miejscami, gdzie można szukać (i znaleźć!) copywritera. Najczęściej zatrudniani są znajomi znajomych, ludzie, z którymi przy czymś gdzieś się już pracowało. Kiedy na mejlu znajduję propozycję współpracy, a czasu za mało – również polecam kogoś ze sprawdzonych znajomych.

Jeśli jednak nie znasz żadnego copywritera, a szukasz – poniżej kilka miejsc, gdzie możesz spróbować. Podrzucam też kilka zasad, o których warto pamiętać, kiedy korzysta się z tych miejsc.

Czytaj dalej Jak znaleźć copywritera

Praca copywritera nie zawsze jest cudowna

Mimo że robisz to, co lubisz, dopadną Cię minusy Twojej pracy. Nawet aktor filmów porno ma na co narzekać, a co dopiero copywriter. Nie to, żeby ta praca była nudna czy gorsza od innych; jest odwrotnie – jest świetna i cenię ją sobie, tak jak i cenią moi znajomi. Skąd więc ten wpis? Jest zainspirowany przez tych, którzy o pracy copywritera nic nie wiedzą, więc kwitują ją krótko: „to jest to, siedzisz, wymyślisz coś fajnego i nic więcej nie musisz robić”. Często dorzucają: „może bym tak został copywriterem?”.

Ten wpis jest z dedykacją dla Was niespełnieni poeci, piątkowicze z języka polskiego w liceum, oceniający reklamy proszków okiem specjalisty.

Czytaj dalej Praca copywritera nie zawsze jest cudowna