Ulubione reklamy reklamiarzy, odc. 1

Od Dominika:
Może jednak Noc reklamożerców nie była taka zła, w końcu zainspirowała kilka rozmów. Między innymi tę o ulubionych reklamach. W związku z nią, poprosiłem kilka osób pracujących w szeroko rozumianej reklamie lub zajmujących się reklamą o wybranie ulubionej. Oprócz zaprezentowania jej, także o napisanie kilka słów na temat.

Dziś odcinek pierwszy, po nim kolejne, więc szykuje się nam seria wyselekcjonowanych reklam. Takich, które lubią reklamiarze. Z tego, co widzę, zapowiada się naprawdę nieźle. Na pierwszy rzut Łukasz Macheta, bloger i redaktor zajmujący się mediami oraz reklamą. Poniżej znajdziecie wybraną przez niego reklamę i kilka słów na jej temat. Podobnie w kolejnych wpisach z tej serii, kiedy swoje ulubione reklamy przedstawią zaproszone osoby. Zaczynamy.

Łukasz Macheta: Mam dziwną słabość do reklam z samochodami (najchętniej w roli drugoplanowej). 90-sekundowy spot „Night Drive” Volskwagena to praktycznie ideał: świetne, nocne zdjęcia, muzyka + Richard Burton czytający fragment „Under Milk Wood”. Zwycięzca w swojej kategorii.

(Początkowo do tego wpisu chciałem zaproponować jeden ze starych filmów PlayStation w reżyserii Lyncha lub Cunninghama, nic straconego – poszukajcie ich na YouTube!).

Noc Reklamożerców 2008 za nami

Cały skład blogu Reklama po korekcie zawitał wczorajszego wieczoru na krakowską odsłonę Nocy Reklamożerców. Śnieg też zawitał, ale daliśmy radę. Za to impreza dała radę trochę mniej.

Wielu reklam nie widziałem, trochę więcej widziałem. Niestety sporo pokazanych reklam było słabych. Od Nocy Reklamożerców można wymagać większej selekcji, a reklamy, które pokazano, wyglądały jak żywcem pokazywane wprost z katalogu „różne reklamy”.

Dość marudzenia, lepiej coś obejrzeć. Oto kilka reklam, które wyświetlono.

Czytaj dalej Noc Reklamożerców 2008 za nami

Co zabija kreatywność?

Praca w „dziale kreatywnym” agencji reklamowej z definicji wymaga kreatywności. Co to właściwie jest, ta kreatywność? W kontekście agencji – znajdywanie takich rozwiązań dla postawionych w briefie zadań, że dzięki ich świeżości odbiorca łyka zaszyty w nich komunikat marketingowy jak ryba i długo zachowuje w sobie. Nie jest jednak tak, że kreatywność jest jakąś stałą właściwością… można ją rozbudzić, można też i zabić.

Czytaj dalej Co zabija kreatywność?